Słowenia – kraj pełen wina

Tegoroczny urlop spędziliśmy w podróży przez mały i skryty kraj jakim jest Słowenia. Znajduje się pomiędzy Chorwacją, Austrią, Włochami a Morzem Adriatyckim. Wielkością nie dorównuje nawet województwu mazowieckiemu, gdyż w porównaniu do niego stanowi jedynie 2/3 jego powierzchni.

Co ma do zaoferowania tak mały, skryty za Alpami kraj?

Przede wszystkim zachwyca skrajnymi krajobrazami, łączącymi Morze Adriatyckie, liczne jeziora polodowcowe, wysokie góry w Alpach Julijskich, wzgórza pełne winorośli oraz niekończącą się zieleń.

Rezerwat Zelenci, Słowenia
Zdjęcie własne, Rezerwat Przyrody Zelenci w Alpach Julijskich

Kultura Słoweńska jest dość zbliżona do naszej słowiańskiej, lecz jest jedna rzecz, która bardzo wyróżnia mieszkańców Słowenii na tle innych europejskich krajów-konsumpcja wina. Jest to jeden z ważniejszych elementów tamtejszej kultury. Wino spożywa się tam codziennie, w każdym domu i na dodatek w ilościach dla nas zadziwiająco dużych. Często przyjmuje się wino po prostu jako zamiennik wody czy soków. Statystycznie każdego roku przeciętny Słoweniec spożywa około 45 litrów wina. Jest to jeden z najwyższych wyników na świecie i znajduje się w czołowej piątce pod kątem konsumpcji wina. Kultura picia wina jest tam tak samo ważna i rozpowszechniana, jak jego produkcja.

Jak to możliwe, że tak mało znamy wina słoweńskie?

Wniosek jest jeden, Słoweńcy konsumują więcej wina, niż sami są w stanie wyprodukować. Dlatego właśnie niewielka ilość win zostaje przekazana na eksport do innych krajów, a tym samym nie są one łatwo dostępne i rozpoznawalne w Polsce.

Będąc w Słowenii nie można więc przejść obojętnie obok wina. Podczas naszej podróży, staraliśmy się zdegustować go w wielu miejscach i poznać odmienny jego smak w zależności od regionu. Choć jest to niewielki kraj, posiada aż trzy regiony winiarskie, które znacznie różnią się od siebie w produkcji wina i jego smaku i są to: Primorska, Posavje i Podravje. Na ich powierzchni wydzielonych jest 9 obszarów upraw winorośli, a każdy z nich posiada charakterystyczne dla siebie szczepy.

Mapa Regionów Winiarskich w kraju Słowenia
Zdjęcie własne, Mapa słoweńskich regionów winiarskich

Mieliśmy okazję odwiedzić pięć takich obszarów: Goriška Brda, Vipavska Dolina, Kras, Istria i Štajerska Slovenija, wraz ze znajdującymi się tam lokalnymi winnicami. Będziemy przybliżać Wam historię tych winnic oraz smak win, jakie mieliśmy okazję tam zdegustować.

Krajobraz Słowenia
Zdjęcie własne, Štajerska Slovenija, Słowenia

Jak więc smakuje Słoweńskie wino?

W każdym sklepie, barze czy restauracji ich wybór jest bardzo szeroki. Są jednak pewne cechy wspólne, które wyróżniają te wina na tle innych. Do produkcji win używanych jest około 60 różnych szczepów, w tym wiele odmian regionalnych. Najważniejsze z nich to: Sipon, Zelen, Laški Rizling, Refošk, Rebula i Modra Kavčina.

Spricer
Zdjęcie własne, Słoweński špricer

Słoweńskie wina białe są z reguły bardzo orzeźwiające, za sprawą wysokiej kwasowości. Na ogół w aromatach win wyczuwalne są nuty zielonych owoców: jabłek, kiwi, świeżych winogron, melona i śliwek. Są to wina lekkie, do codziennego picia o prostym smaku. Bardzo często serwuje się formie špricera, czyli w połączeniu z wodą gazowaną. Nasz przyjaciel Słoweniec uważa, że špricer to najpopularniejszy napój, który bardzo często dla miejscowych jest zamiennikiem wody. Przepis na ten napój jest bardzo prosty: wino z mocno gazowaną wodą w proporcji jeden do jednego. W upalne dni jest to świetne orzeźwienie i dobre nawodnienie.

Domowe wino ze Słowenii
Zdjęcie własne, Domowe wina z regionu Prekmurju, Słowenia

Słoweńskie wina czerwone w większości znacznie różnią się od tych, które możemy spotkać na polskich półkach sklepowych. Posiadają bardzo wyraźną i wysoką kwasowość, zdecydowany smak oraz lekkość w ustach. Aromaty, jakie są w nich wyczuwalne to: czerwone porzeczki, wczesne maliny, dzikie wiśnie, borówki i jagody. Większość tych uprawianych jest w zachodniej części Słowenii, na glebach bogatych w żelazo, dzięki czemu mają one wyrazistą mineralność. W związku z tym bardzo często serwuje się je w zaskakująco niskiej temperaturze. Z reguły, przyjęło się, że najlepsza temperatura do picia win czerwonych to ok. 16-18 stopni, natomiast nie dotyczy to typowych win słoweńskich-te wówczas są wręcz niepijalne. Dzięki ochłodzeniu wina przed podaniem do bardzo niskiej temperatury nawet do 5-8 stopni, nadmierna kwasowość zanika, a wino jest smaczniejsze. Co ciekawe, również i ten rodzaj wina można swobodnie łączyć z wodą gazowaną.

Jak kupować wino w Słowenii?

Ciekawostką, która przykuła naszą uwagę już przy pierwszym pobycie w sklepie, są dostępne tam litrowe butelki wina. Jest to popularne szczególnie w małych sklepach, gdzie ich różnorodność jest znacznie większa. Są one tak samo popularne, jak te dobrze nam znane butelki o objętości 0,75 l, a są dużo korzystniejsze cenowo.

Winnica, Słowenia
Zdjęcie własne, Krany do nalewania wina, Słowenia

Innym rozwiązaniem do tańszej dystrybucji wina są specjalnie przygotowane beczki z winem. Poprzez kran nalewamy wino do plastikowych butelek o różnej objętości -od 0,5 l do nawet 5 l. Wówczas klient decyduje jaką ilość wina chce zakupić.

Krany do nalewania wina, Słowenia
Zdjęcie własne, Krany do nalewania wina w winnicy Vinakras, Słowenia


Takie krany do nalewania wina można również spotkać w lokalnych winnicach. Jest to jedna z najpopularniejszych metod sprzedaży wina. Na dodatek koszt niebutelkowanego wina znacznie maleje. W Słowenii zaledwie 2300 z 30 000 producentów butelkuje swoje wina. W związku z tym widok osoby na ulicy z 5 litrowym baniakiem pełnym wina -nie jest zaskoczeniem, a wręcz codziennością.

Początkowo, szukając „jakościowego” wina w ładnie zaetykietowanej butelce, nieświadomie omijaliśmy to, co w Słowenii najcenniejsze.
Oczywiście, wielu producentów produkuje fantastyczne wina o wyjątkowym smaku w standardowych butelkach. Jednak okazało się, że to właśnie te wina, niepozornie się prezentujące, przelewane do plastikowych butli, są bardzo dobre i pokazują prawdziwą kulturę picia wina Słowenii.

Zapraszamy do kolejnych artykułów o naszej wyprawie po tym niezwykłym kraju.

Autor Ewa Grzelak

Brak komentarzy

Napisz komentarz