Wojtek Starzycki mistrzem młodych sommelierów w Polsce

Surowe jury europejskich profesjonalistów , niezwykle wymagające konkurencje, duch zdrowej rywalizacji i stres – tak można skrócić III Międzynarodowe Mistrzostwa Młodych Sommelierów. Było trudno, ale tytuł mistrza wywalczył Wojtek Starzycki prowadzący wraz z Ewą Winokąt. 

III edycji konkursu startowało 18 sommelierów z Polski, Belgii, Estonii, Finlandii, Grecji, Łotwy i Serbii. Wszyscy poniżej 30. roku życia, wszyscy niezwykle zafascynowani światem wina i wszyscy aktywni w branży sommelierskiej. Natomiast w jury konkursowym zasiedli czołowi, jedni z najbardziej doświadczonych i najlepszych sommelierów w Europie. Ich uwadze nie uszły nawet najmniejsze błędy czy zawahania. 

Uczestnicy międzynarodowych mistrzostw młodych sommelierów Wojciech Starzycki, Jarosław Baranowski, Kajetan Górski, Łukasz Górski, Ola Jeż, Jakub Woliński
Uczestnicy Międzynarodowych Mistrzostw Młodych Sommelierów 2021, Zdjęcie Olaf Kuziemka

Przebieg konkursu

W ciągu całego dnia konkursowego uczestnicy konkursu mierzyli się z licznymi zadaniami eliminacyjnymi. Pojawiły się między innymi pisemne testy z wiedzy o winie, serwis sommelierski oraz rekomendacje win do jedzenia. Testowano także umiejętności sprzedażowe uczestników. Całość konkursu odbyła się w języku angielskim. Co bardzo istotne, młody wiek uczestników mistrzostw wcale nie dawał taryfy ulgowej, ponieważ wszystkie konkurencje były prowadzone na wysokim poziomie, wymagające dużego zaangażowania. Stosowana była ta sama formuła, jak w przypadku zawodów dla bardziej doświadczonych sommelierów.. 

Konkurs obejmował także kilka konkurencji sensorycznych, czyli coś z czym większość osób kojarzy zawody sommelierskie. W ich trakcie Wojtek Starzycki musiał zidentyfikować „w ciemno” 7 win i 6 alkoholi mocnych. Poprawna identyfikacja wina obejmuje kraj pochodzenia, szczep, region oraz rocznik. Alkohole mocne w finałowej konkurencji ponadto zostały podane w czarnym kieliszku, aby dodatkowo podnieść poziom trudności. W ich przypadku należało podać kraj pochodzenia, metodę produkcji oraz wykorzystany do niej surowiec.

Serwis wina był nie lada wyzwaniem. Młodzi sommelierzy mieli ograniczony czas i musieli wykazać się podzielnością uwagi między zadaniami manualnymi, a prezentacją wina (oczywiście w języku angielskim). Wzrok jury dokładnie analizował jak obchodzą się z butelką wina i szkłem. A ich uszy z uwagą egzaminatora słuchały opowieści o każdym winie oraz o pasujących do nich potrawach. Ci niezwykle wymagający “goście” w trakcie rozmowy zadawali dodatkowe pytania o konkretne wina, szczepy i regiony pochodzenia. 

Niełatwym zadaniem w trakcie eliminacji była także dekantacja czerwonego wina i jego serwis. Bardzo ważne było użycie koszyka sommelierskiego i świecy, dzięki której można dostrzec osad na dnie butelki i karafki. Zawodnicy musieli więc nie tylko wykorzystać pewną rękę, ale również wcześniej postarać się o zapałki, aby móc zgasić świeczkę w odpowiedni sposób. 

Konkurencja finałowa

Finał, do którego dostało się tylko trzech z osiemnastu uczestników konkursu, był największym wyzwaniem. Nic dziwnego, w końcu miał on wyłonić osobę, która zasługuje na tytuł mistrza. W ostatnich konkurencjach zmierzyli się Dragisa Damljanovic z Serbiii oraz dwóch Polaków: Łukasz Górski i właśnie Wojtek Starzycki. 

Cały finał odbył się na scenie, któremu z uwagą przyglądała się pełna widownia na sali oraz obserwujący transmisji na żywo, która pojawiła się w Internecie. Bez wątpienia podniosło to poziom stresu wszystkich zawodników, którzy zmierzyli się z kilkoma konkurencjami. Obejmowały one serwis wina w zaaranżowanej scence restauracyjnej, rekomendację win do międzynarodowych potraw, degustację win i alkoholi w ciemno z pełnym opisem sommelierskim oraz quiz wiedzy o świecie winiarskim w formie mini teleturnieju. 

Prócz wymagających zadań konkursowych oraz czujnych oczu i uszu członków jury stres potęgowała także widownia, która z uwagą przyglądała się zmaganiom młodych sommelierów i wybierała Mistrza Publiczności. Ich uznanie także przypadło Wojtkowi, który zdobył ten tytuł.

Wojciech Starzycki, Łukasz Górski i Dragisa Damljanovic finaliści mistrzostw
Zdjęcie Olaf Kuziemka

Relacja z Mistrzostw

Wrażenia Wojtka Starzyckiego

Udział w każdych mistrzostwach i zawodach wiąże się z wieloma wyzwaniami i towarzyszącymi temu emocjami. Tegoroczne zawody przyniosły jednak niewyobrażalne i wyjątkowe chwile. Teraz jestem niezwykle szczęśliwy, choć szczerze mówiąc w samym dniu zawodów nie było to dla mnie takie oczywiste.

Największą niewiadomą zawodów były dla mnie pytania teoretyczne z obszernej wiedzy o winie. Jak również to ile dokładnie czasu dostaniemy jako uczestnicy na wykonanie każdej z konkurencji. Test wiedzy obejmował bardzo szeroki zakres od elementarnej wiedzy o uprawie winorośli, metody winifikacji, przez regulacje dotyczące apelacji na świecie, aż do transakcji sprzedaży i kupna win, czy twórców książek o winie. Śmiało mogę powiedzieć, że niektóre z tych pytań mnie przerosły, co bardzo zmotywowało mnie do dalszej intensywnej nauki. Natomiast czas na wykonanie różnych konkurencji w tych zawodach okazał się być po mojej stronie. Wraz z zespołem sommelierów w Warszawie spotykaliśmy się regularnie na treningi degustacji w ciemno. Wówczas przyjęliśmy sobie bardziej rygorystyczne zasady, niż te które finalnie były w trakcie Mistrzostw. Pozwoliło mi to na zachowanie spokoju podczas konkursu.

Z tego miejsca chciałbym bardzo podziękować wszystkim kolegom i koleżankom ze Stowarzyszenia Sommelierów Polskich. Bez Waszego wsparcia i wspólnej pracy nie zdobyłbym takiego doświadczenia!

Moim celem, jaki obrałem sobie tuż przed startem w Mistrzostwach, było wystąpienie w finale. Chciałem zmierzyć się z wyzwaniem konkurencji na scenie przed jury i widownią. Był to mój czwarty występ w zawodach sommelierskich, lecz pierwszy w którym dotarłem do finału. Co w gruncie rzeczy zaskoczyło mnie najbardziej? To, że pomimo ogromnych emocji, stresu oraz wewnętrznej ekscytacji, w trakcie finału czułem zmęczenie wynikające z całego dnia pełnego konkurencji, wymagających pełnego skupienia. Druga rzecz, jaka nie była dla mnie łatwa, to niecierpliwość i niepewność w oczekiwaniu na moje wystąpienie w poszczególnych konkurencjach. Było to trudne, gdyż niestety brałem w nich udział jako ostatni zawodnik.

Natomiast to co było dla mnie pozytywne, to konkurencje serwisowe i sensoryczne, które sprawiły mi najwięcej przyjemności. Szczerze zachęcam do udziału w każdych możliwych zawodach i mistrzostwach, wszystkich którzy chcieliby rozwijać się w sferze sommelierskiej. Dzięki nim mamy możliwość sprawdzenia samego siebie, ale także poznania wielu inspirujących osób o podobnych ambicjach. Co równie ważne uświadomienia sobie w bardzo motywujący sposób, tego co jeszcze powinniśmy doskonalić.

Dzień Mistrzostw był dla mnie niezwykle ważny, ponieważ utwierdził mnie w przekonaniu, że pomału podążam prawidłową ścieżką. To co z pewnością zostanie ze mną na dłużej to wspomnienie doskonałej organizacji zawodów przez Stowarzyszenie Sommelierów Polskich. Przy tej okazji chciałbym również podziękować mojej partnerce Ewie Grzelak za ogromne wsparcie w przygotowaniach, jak również w trakcie trwania samych Mstrzostw.

Ewa Grzelak i Wojtek Starzycki finał Międzynarodowych Mistrzostw Młodych Sommelierów
Zdjęcie Olaf Kuziemka

Autor Wojciech Starzycki

Wino w podróży do dobrego dania to moje ulubione połączenie

Brak komentarzy

Napisz komentarz